<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Scribo, ergo sum. Magdalena Kołodziej - wywiady, recenzje, relacje, teksty dziennikarskie</title>
	<atom:link href="http://magdakolodziej.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://magdakolodziej.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 17 Jan 2011 09:12:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='magdakolodziej.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Scribo, ergo sum. Magdalena Kołodziej - wywiady, recenzje, relacje, teksty dziennikarskie</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://magdakolodziej.wordpress.com/osd.xml" title="Scribo, ergo sum. Magdalena Kołodziej - wywiady, recenzje, relacje, teksty dziennikarskie" />
	<atom:link rel='hub' href='http://magdakolodziej.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>2010, czyli historia kołem się toczy</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2011/01/17/2010-czyli-historia-kolem-sie-toczy/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2011/01/17/2010-czyli-historia-kolem-sie-toczy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Jan 2011 09:12:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Silva Rerum]]></category>
		<category><![CDATA[2010]]></category>
		<category><![CDATA[2011]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<category><![CDATA[nowy rok]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie roku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=128</guid>
		<description><![CDATA[„Cyganka prawdę Ci powie, cyganka prawdę Ci powie!” A cóż mi możesz, kobieto, przepowiedzieć, kiedy ja wszystko już mam obliczone? Olśnienie dopadło mnie nad jedną z ostatnich porannych kaw w tym roku. Otóż prawdą jest, czym nas straszą. Historia zatacza koło. Dlatego od kilku dni uciekam od sarmatów wieku dwudziestego pierwszego, którzy prawią swoje mądrości <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=128&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Cyganka prawdę Ci powie, cyganka prawdę Ci powie!” A cóż mi możesz, kobieto, przepowiedzieć, kiedy ja wszystko już mam obliczone? Olśnienie dopadło mnie nad jedną z ostatnich porannych kaw w tym roku. Otóż prawdą jest, czym nas straszą. Historia zatacza koło. Dlatego od kilku dni uciekam od sarmatów wieku dwudziestego pierwszego, którzy prawią swoje mądrości zza szkiełka telewizora. Jednak oni dopadają mnie z zaplutą polskością na ustach, z których w dodatku czuć trunkiem firmującym najlepsze karczmy w Najjaśniejszej.<span id="more-128"></span></p>
<p>Pozwólcie mi, rodacy, na kilka luźnych skojarzeń i niech się wytrawni znawcy historii nie pieklą, bo pod koniec roku, kiedy szampan już się chłodzi w lodówce, niczego zbyt serio brać nie wolno.</p>
<p>Tak więc cofnijmy się do roku 1768, kiedy to grupa konserwatywnej szlachty zawiązała w miasteczku Bar konfederację „w obronie wiary i wolności”, skierowaną przeciwko Rosji. Ich intencje i obawy były jak najbardziej na miejscu, biorąc pod uwagę wydarzenia późniejsze, jednak okazało się, że zbuntowani barzanie nie są w stanie należycie sprawnie dojść do porozumienia w swoim gronie i w miarę szybko wyłonić organu zarządzającego ruchem, czyli tzw. Generalności. Utworzyły się bowiem dwie frakcje – umiarkowana, której przewodniczył biskup Adam Krasiński skłonny do negocjacji, oraz radykalna, skupiająca w swoim gronie zaciekłych zwolenników detronizacji Stanisława Augusta.</p>
<p>O, drodzy Barzanie, czy wiecie, ilu w roku 2010 macie następców? Na Wasz wzór debatują w barach, najczęściej w barze sejmowym, by wiernie się do Was upodobnić. Tak samo jak Wy, niektórzy z dzisiejszych obrońców „wiary i wolności” wysłali swoich emisariuszy na największe dwory tego świata, nie otrzymując jednak zadowalających odpowiedzi. Powstały już nawet dwie frakcje, specjalnie na Wasze podobieństwo. Ta umiarkowana dopiero raczkuje. Nie wiem, jakbyście przyjęli fakt, że to kobiety poczęły nią rządzić. Natomiast druga grupa, radykalna, właśnie przymierza się do detronizacji od tego roku miłościwie nam panującego króla, którego – w odróżnieniu do Stanisława Augusta Poniatowskiego – trudno wyobrazić sobie zdobywającego urząd na podŁOŻU prywatnym. Radykalna frakcja i ludzie do niej przynależący &#8211; a musicie wiedzieć, że jej członkami są nie tylko sejmujący szlachcice &#8211; oprócz planowania odzyskiwania niepodległości i długo wyczekiwanej wolności, zajęli się także „obroną wiary” na ulicach, choć wcale nie była ona zagrożona.</p>
<p>Cóż takiego się stało, że ktoś musi się powoływać na Wasz autorytet, pytacie? Źle się działo w tym roku, choć wbrew opiniom niektórych, nikt niepowołany w nasz ustrój się nie angażował. Wydarzyła się katastrofa lotnicza, w której zginęli czołowi przedstawiciele państwa. Niby miało się coś zmienić, niby język, niby styl, ale chyba tym naszym sarmatom, oprócz błękitnej krwi, w żyłach płynie też coś niedobrego. Jak powiedział kiedyś Wittgenstein „Granice mojego języka są granicami mojego świata”. Czemu się więc dziwić, że posłom na sejm trudno wychylić się poza własny zaścianek?</p>
<p>Staropolskim zwyczajem pytacie mnie o zdrowie. Cóż, gdyby mierzyć jakość zdrowia publicznego nieustającymi okrzykami „Na zdrowie!”, „Twoje zdrowie!” i „Panowie, zdrowie Pań!”, naród nasz znowu wypada całkiem nieźle. Ale proszę sobie wyobrazić, że teraz już tylko „siedzą piją, …, tańce, hulanki, swawole”, bo palić lulek nam zabroniono, czym – jak widać – ogołocono polską literaturę, choć zdrowotność nieco podreperowano.</p>
<p>Siedziałam tak i rozmyślałam, łącząc się w myślach z Barzanami, nad kubkiem zimnej już kawy, ostatniej w tym roku. Przez ten nieziemski kontakt już wiem, że cyganka nic nie pomoże, mili państwo. W 1771 roku grupa radykalnych Barzan porwała króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, jednak do ostatecznego zgładzenia głowy państwa nie doszło. Próbą tą skompromitowali się w oczach ludu i jednocześnie zaprzepaścili swoje szanse na pojednanie z monarchą i wspólną krucjatę przeciwko Rosji. Siedzę i myślę, że do żadnego zamachu stanu nie dojdzie, jednak na wspólne stanowisko względem śledztwa smoleńskiego nadziei już chyba nie ma. Nawet brak sensu, by było to nasze pobożne życzenie noworoczne. A Wy, Barzanie, jak wyszliście na braku porozumienia? Co ważniejsze, jak wyszło państwo nasze w roku 1772? Nic porównywalnego do rozbiorów nas nie zaskoczy, ale – wierzcie mi – czuję, jak sami w tym roku rozebraliśmy się, a właściwie obnażyliśmy, przed sobą.</p>
<p>Tekst opublikowany wcześniej na www.wiadomosci24.pl</p>
<p>&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/128/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=128&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2011/01/17/2010-czyli-historia-kolem-sie-toczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Różanoczerwona Jordania</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/12/17/114/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/12/17/114/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Dec 2010 22:21:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Silva Rerum]]></category>
		<category><![CDATA[Różanoczerwona Jordania]]></category>
		<category><![CDATA[Jordania]]></category>
		<category><![CDATA[Egipt]]></category>
		<category><![CDATA[Palestyna]]></category>
		<category><![CDATA[Amman]]></category>
		<category><![CDATA[Petra]]></category>
		<category><![CDATA[Nabatejczycy]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=114</guid>
		<description><![CDATA[Idziemy. Bliskowschodnie Słońce grzeje nam karki, z których miarowo skapują tysięczne już krople potu. Zwabieni światłem obcujemy z Historią. Historią niedocenioną, wypartą przez egipskie piramidy… Pokonujemy wąwóz, zwany po arabsku Sik. Na jego ścianach daje się dostrzec pulchne postacie bez twarzy &#8211; cichych świadków krzyków arabskich karawan sprzed kilku tysięcy lat &#8211; bogów Nabatejczyków. To <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=114&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Idziemy. Bliskowschodnie Słońce grzeje nam karki, z których miarowo  skapują tysięczne już krople potu. Zwabieni światłem obcujemy z  Historią. Historią niedocenioną, wypartą przez egipskie piramidy…</p>
<p><a href="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/12/grobowce-nabatejczykow.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-115" title="Grobowce nabatejczykow" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/12/grobowce-nabatejczykow.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><span id="more-114"></span><br />
Pokonujemy wąwóz, zwany po arabsku Sik. Na jego ścianach daje się  dostrzec pulchne postacie bez twarzy &#8211; cichych świadków krzyków  arabskich karawan sprzed kilku tysięcy lat &#8211; bogów Nabatejczyków. To  właśnie ten lud od III w.p.n.e. do I w. n.e. kuł skalne miasto &#8211; Petrę.  Po kilku kilometrach wędrówki dochodzimy do Skarbca El Knazeh. Gdy  zbliżamy się do końca wąwozu, fasada po fasadzie odkrywa się przed nami  skarb wieków. Cud świata – powtarzam za globalnym głosowaniem z 2007  roku, w którym turyści docenili piękno rysujące się przede mną na 40  metrów wysokości. Architektonicznie zbliżone do stylu greckiego, choć  piaskowiec zmieniający kolor pod wpływem Słońca nadaje mu wschodniego  charakteru. Na szczycie urna, na której widać ślady po pociskach. Krążą  plotki, że znajduje się w niej skarb, jednak nikomu nie udało się  sprowadzić go na ziemię. Czyżby klątwa?</p>
<p>„Różanoczerwone miasto, mające połowę tych lat, co czas.” – napisał w  swoim wierszu XIX- wieczny poeta J.W. Burgon. Dokładniej mówiąc – nie  miasto, ale cmentarz, bo Petra składa się głównie z grobowców, chociaż  zachował się i amfiteatr z rzymskich czasów. Wszystkie są wykute w  skałach, które wydają się być zastygłą materią słoneczną. Dziwne, że nie  stworzono jeszcze legendy na ten temat. Istnieje natomiast inna  historia, Johanna Ludwiga Burchardta &#8211; szwajcarskiego podróżnika. W 1812  roku, zaintrygowany historiami o zapomnianym mieście, przebrał się za  Beduina i przy pomocy swojego arabskiego przewodnika, zboczył z trasy  prowadzącej do góry proroka Aarona – miejsca kultu zarówno dla  mahometan, jak i chrześcijan. Dotarł do obiektu swoich marzeń, a  wrażenia z podróży skrupulatnie zanotował. W ten sposób Zachód po raz  pierwszy usłyszał o Petrze. Jednak miasto Nabatejczyków nie przyciąga  zbyt dużej ilości europejskich turystów, ku niezadowoleniu beduińskich  dzieci, które zachęcają  podróżnych do kupienia kartek pocztowych za  obowiązującą na całym Bliskim Wschodzie walutę „one dollar&#8221;. My  dostajemy je jako podarunek – Ramadan sprzyja czynieniu dobroci, a nasze  niebieskie oczy są jedynie pretekstem dla dziewczynki, która nieśmiało  nam w nie spogląda.</p>
<p>Idziemy. W godzinach popołudniowych Sik jest już niemal pusty. Czasem  mijamy nieliczne grupki obcokrajowców. Niektórzy odważyli się spróbować  podróży bryczką, która przez nieumiejętność targowania się może  kosztować ich i kilkadziesiąt dolarów.</p>
<p>Wyjeżdżając z doliny Wadi Mousa obserwujemy beduińskie wioski, te  położone bliżej drogi. Po trzygodzinnej podróży, zatrzymujemy się w  Ammanie. Wita nas Muezzin nawołujący na modlitwę. Wszystko idzie z  duchem czasu, teraz w minaretach zamiast głosu duchownego rozbrzmiewa  nagranie audio. Historia dzieli się grubymi kreskami, Petra skąpana w  Słońcu jest już za mną, przede mną neony ramadanowego wieczoru i już  zupełnie inna Jordania&#8230;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/114/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=114&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/12/17/114/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/12/grobowce-nabatejczykow.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Grobowce nabatejczykow</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Należy się bić ! &#8211; rozmowa z Krzysztofem Zanussim</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/12/17/nalezy-sie-bic-rozmowa-z-krzysztofem-zanussim/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/12/17/nalezy-sie-bic-rozmowa-z-krzysztofem-zanussim/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Dec 2010 21:50:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Krzysztof Zanussi]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[kielce]]></category>
		<category><![CDATA[Kieślowski]]></category>
		<category><![CDATA[kino moralnego niepokoju]]></category>
		<category><![CDATA[Kino Moskwa]]></category>
		<category><![CDATA[polskie kino]]></category>
		<category><![CDATA[Rewizyta]]></category>
		<category><![CDATA[reżyser]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=105</guid>
		<description><![CDATA[Stopniowo ze studenta fizyki przeradzał się w prawdziwego humanistę, reżysera-mistrza. Zawsze elegancki i uprzejmy, dla niektórych kontrowersyjny przez stałość poglądów. Podziwiany oraz doceniany na całym świecie. W rozmowie z Magdą Kołodziej opowiada o swoich obawach, najtrudniejszych wyborach oraz pracy w Watykanie. Magdalena Kołodziej: W czasach komunizmu tworzył Pan kino moralnego niepokoju . Zastanawia mnie, jak <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=105&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stopniowo ze studenta fizyki przeradzał się w prawdziwego humanistę,  reżysera-mistrza. Zawsze elegancki i uprzejmy, dla niektórych  kontrowersyjny przez stałość poglądów. Podziwiany oraz doceniany na  całym świecie. W rozmowie z Magdą Kołodziej opowiada o swoich obawach,  najtrudniejszych wyborach oraz pracy w Watykanie.</p>
<p><img src="/DOCUME%7E1/ja/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot.png" alt="" /></p>
<p><a href="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/12/zanussi-14.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-106" title="zanussi-14" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/12/zanussi-14.jpg?w=300&#038;h=175" alt="" width="300" height="175" /></a></p>
<p><span id="more-105"></span></p>
<div><strong>Magdalena Kołodziej: W czasach komunizmu  tworzył Pan kino moralnego niepokoju . Zastanawia mnie, jak Pan sobie  wyobraża filmowe niepokoje XXI wieku?</strong></p>
<p>Krzysztof Zanussi: W czasach komuny skupialiśmy się na tym, że ideologia  na pozór piękna produkowała społeczeństwo jawnie zdeprawowane. Dzisiaj  nikt nie nazwie wolnego rynku piękną ideą, ale deprawacji również nie  brak. To nie jest coś, co przeszło z latami siedemdziesiątymi. Te tematy  są wieczne i powracają – tematy wyboru. Jak sięgać wstecz, to wszelka  sztuka dramatyczna opowiadała zawsze o wyborach człowieka, czyli o tym,  jak człowiek realizuje swoją wolność, uwzględniając aspekt moralny. Ta  moralność była w tragedii greckiej, ta moralność była u Shakespeare’a i  ta moralność jest dzisiaj.</p>
<p>Elżbieta Grocholska-Zanussi (żona Krzysztofa Zanussiego): Tylko nie ma  tej podniety, jaką w czasie komunizmu było bicie się z przeciwnikiem.</p>
<p><strong>MK: Przeciwnik zawsze jest…</strong></p>
<p>KZ: Ale dlaczego niby z Biedronką się nie bić? Biedronkę można wygonić  poza granice miasta, jako przejaw złego kapitalizmu. Przyszła mi na myśl  akurat ta firma, chociaż wcale nie jest odosobniona w swoim nagannym  działaniu.<br />
<strong><br />
MK: Ale Pan oprócz postawy niepokornej, postawy buntu, skupiał się  również na kompromisach. Może Pan żałuje jakiegoś kompromisu w życiu?</strong></p>
<p>KZ: Och, proszę Pani! Bardzo wielu kompromisów trzeba żałować. Ale te,  których żałuję, nie były takie dramatyczne. Wie Pani, jest ogromna  różnica między kompromisem, który ma charakter moralny a wyborem, który  opiera się czasem na intelektualnym błędzie. Myśmy wszyscy byli w  wielkim błędzie, ponieważ nie pamiętam nikogo w najszerszym otoczeniu,  kto by przewidywał upadek komunizmu w takim terminie, w jakim on  nastąpił. W związku z tym, na pewne kompromisy szliśmy w przekonaniu, że  to jest dla dobra społeczeństwa, kraju, nas wszystkich. Tymczasem może  gdybyśmy wiedzieli, że system już się sypie, moglibyśmy jeszcze  przyspieszyć ten upadek, chociaż o wiele się go przyspieszyć nie dało,  bo historia na takie rzeczy nie pozwala.<br />
<strong><br />
MK: Uważa Pan, że reżyserom wypada się angażować w politykę w  dzisiejszych czasach? Wielu z nich poparło jedną lub drugą stronę w  kampanii wyborczej…</strong></p>
<p>KZ: Nie widzę potrzeby, żeby artysta, ze swoim autorytetem artysty,  koniecznie się angażował w dziedzinę, w której jego autorytet jest  wątły. A przecież nasz autorytet polityczny jest wątły. Nikt z nas nie  jest wybitnym politykiem. Ja osobiście gwałtownie się nie angażuję. Mam  swoją opcję, mam swój wybór, wcale nie jestem na sto procent pewny, czy  to będzie wybór dobry, więc tym bardziej nie będę nikogo namawiał.  Angażować się warto w wybory etyczne, a w normalnej polityce ich nie ma,  bo wszyscy chcą dobrze, tylko w różny sposób.<br />
<strong><br />
MK: Pan za to namawia widza do rozprawienia się z przeszłością. Czy Pana  ostatni film był rozliczeniem nie tylko swoich bohaterów, ale również  samego siebie?</strong></p>
<p>KZ: Może samego siebie najmniej. Ja „wyjąłem” z siebie o wiele więcej  bohaterów, których również musiałbym rozliczyć. Dopiero wtedy byłaby to  summa.</p>
<p>Właściwie „Rewizyta” jest zaproszeniem do refleksji na temat „W co  sumuje się nasze życie?”, a także moją próbą dialogu ze złem, które  widzę we współczesnej filozofii, we współczesnym sposobie myślenia,  czyli z całym nurtem postmodernizmu, który w taki karnawałowy, beztroski  sposób obwieszcza upadek wszelkich wartości i wszelkich rozróżnień  między dobrem a złem, między prawdą a kłamstwem, między pięknem a  szkaradą.</p>
<p>Zło postmodernizmu było również motywem, dla którego nakręciłem „Serce  na dłoni” – film, z którego jestem szczególnie dumny, mimo że został  bardzo źle w Polsce przyjęty, ale na szczęście dużo lepiej na świecie. W  swoich dwóch ostatnich produkcjach twierdzę, że wartości nie są  względne. Chociaż oczywiście, zastanawiam się nad tym w obliczu tych,  którzy mówią, że podsumowania są niemożliwe. Postmodernizm to dla mnie  herezja&#8230;<br />
<strong><br />
MK: Pan jest konsultantem do spraw kultury w Watykanie…</strong></p>
<p>KZ: To brzmi przepięknie, dlatego że konsultant to taki człowiek  wyniesiony do rangi doradcy, tymczasem świeccy nie mogą być członkami  Komisji ds. Kultury, więc nazywają się „consultores”. I w tłumaczeniu  rzeczywiście wychodzi z tego doradca.</p>
<p><strong>MK: Czy uważa Pan, że Kościół, jako instytucja, broni wartości moralnych, które podupadają, o których mówił Pan przed chwilą? </strong></p>
<p>KZ: Wie Pani, wartości podupadały odkąd pamięć ludzka sięga, jeszcze  przed narodzeniem Chrystusa, a Kościół z kolei odkąd istniał, zawsze  miał bronić pewnego ich porządku, bo one są zawarte w religii, dla  której Kościół istnieje. Natomiast dzisiaj mógłbym pytać, czy praktyczne  działania, czy jego obecność w świecie publicznym jest wystarczająca i  skuteczna, i oczywiście sądzę, że nie jest. Dlatego właśnie radzimy nad  tym, co zrobić, żeby to zmienić…</p>
<p><strong>MK: I co konkretnie Pan radzi? </strong></p>
<p>KZ: Gdybym miał taką prostą doradę, to już bym do papieża Benedykta  posyłał sms-y. I to codziennie! (śmiech). Nie ma takich prostych dorad,  ale na pewno intencją Jana Pawła II, który tę komisję powołał do życia,  było przede wszystkim zbliżenie Kościoła do świata kultury. Właściwie od  czasu utraty Państwa Kościelnego, Kościół popadł w pewien syndrom  oblężonej twierdzy. Wielu hierarchów ma poczucie, że są atakowanym  kręgiem i w związku z tym są powołani do swojej obrony. Z tego punktu  widzenia, wyjście Kościoła naprzeciw świata kultury jest czymś  koniecznym, ale do tego trzeba przygotować biskupów, którzy dzisiaj,  przeciwnie jak w przeszłości, nie są już ludźmi z pierwszego rzędu  kultury i wykształcenia, nie są świadomymi konsumentami kultury. Stykamy  się bardzo silnie z tym, że duchowni po prostu i zwykle nie orientują  się w dokonaniach „naszego świata”. Nie wiedzą, kim jest Penderecki,  czołowy twórca utworów o charakterze religijnym. Kiedyś byłoby to nie do  pomyślenia, żeby biskup w Europie nie miał pojęcia, kim był Beethoven.</p>
<p><strong>MK: Mówimy o dziele Jana Pawła II, a właściwie, jakie jest dzieło Pana życia? Czy to w ogóle film?</strong></p>
<p>KZ: To ja na sądzie ostatecznym się dowiem, jak zostanę oceniony i ile  mi czyśćca przyłożą (śmiech). Nie umiem tego powiedzieć. To jest trudne  zadanie i nie chciałbym nawet sam z sobą prowadzić takiej rozmowy, bo to  po prostu mnie przerasta, nie umiem siebie ocenić.<br />
<strong><br />
MK: To może inaczej, który film by Pan zaprezentował Bogu na tym sądzie, z którego jest Pan najbardziej dumny? </strong></p>
<p>KZ: Też nie mogę powiedzieć. To ciekawe, bo w różnych krajach, różne z  moich filmów mają wzięcie. Póki nie czułem tej rozmaitości, miałem swoje  preferencje, a potem się okazało, że co innego z moich filmów ceni się w  Indiach czy w Rosji, a co innego tu, w Polsce. Więc ja już muszę  siedzieć cicho, no bo jak mogę się pokazać ludziom i powiedzieć, że „ja  ten film cenię najwyżej”? Oni odpowiedzą: „Nie, Panie! Ten, to nie! Ten  drugi nam się podoba!”. No, nie wolno! Więc, proszę Państwa, wykładam  cały mój dorobek na stół, czy nawet na stragan. Proszę wybrać, co się  Państwu podoba, jak Shakespeare napisał.</p>
<p><strong>MK: Podobno powiedział Pan Krzysztofowi Kieślowskiemu w  Berlinie, że jego obowiązkiem jest czekać, aż go wygwiżdżą, a nie  odchodzić w chwale. Czy Pan doczeka się w ogóle tego momentu, żeby Pana  wygwizdali?</strong></p>
<p>KZ: Och, proszę Pani, wygwizdują od długiego czasu, ale gwizdali od  początku. Już mój pierwszy film „Struktura kryształu” wywołał bardzo  negatywne emocje i nawet był moment, w którym one mogły przeważyć. Więc  zdaję sobie sprawę, że to jest wieczna walka. Ale, wie Pani, jeśli ręka  mi drży, to już nie mogę rysować… Wtedy powiem nie, przestanę. Ale na  razie nie mam tego poczucia.</p>
<p><strong>MK: A czy Pan już wie, jak krytycy przyjęli pański nowy film?</strong></p>
<p>KZ: O tym akurat pisali sympatycznie. On pojawił się na „Erze Nowych  Horyzontach” we Wrocławiu, ale niestety nie zyskał do tej pory  regularnej dystrybucji. Znowu został sprzedany za granicę do paru  krajów, gdzie tę dystrybucję znajduje, a u nas coś się zacina…</p>
<p><strong>MK: Polskie piekiełko…</strong></p>
<p>KZ: Nie chciałbym tego tak nazwać, chociaż tak myślę.</p>
<p><strong>MK: Mimo to, kręci Pan już następny film?</strong></p>
<p>Szykuję go, tak. Nazywa się „Obce ciało”. Czasem mówię, że ma być obroną  kobiet przed feministkami. Ale wtedy muszę jeszcze powiedzieć, że  feminizm jest dobry i zły, jak cholesterol, więc ja się tylko  sprzeciwiam złemu feminizmowi. Dobry najgłębiej popieram. Natomiast ten  film jest o pewnym nieszczęściu wyzwolonych kobiet i o pewnej pomyłce,  którą jest dla mnie fałszywe wyzwolenie. Więc, widzi Pani, znowu moralny  niepokój…</p></div>
<div><em> Z Krzysztofem Zanussim rozmawia Magdalena Kołodziej, zdjęcie: Marcin Białek </em></div>
<p>&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/105/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/105/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/105/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/105/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/105/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/105/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/105/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/105/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/105/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/105/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/105/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/105/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/105/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/105/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=105&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/12/17/nalezy-sie-bic-rozmowa-z-krzysztofem-zanussim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="/DOCUME%7E1/ja/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot.png" medium="image" />

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/12/zanussi-14.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">zanussi-14</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Można lubić jazz, można go kochać – rozmowa z Krzysią Górniak</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/05/14/poszukiwanie-drog-dojscia-%e2%80%93-rozmowa-z-krzysia-gorniak/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/05/14/poszukiwanie-drog-dojscia-%e2%80%93-rozmowa-z-krzysia-gorniak/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 May 2010 19:35:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Krzysia Górniak]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia muzyki]]></category>
		<category><![CDATA[gitara]]></category>
		<category><![CDATA[jazz]]></category>
		<category><![CDATA[kielce]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[memorial to miles]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka gitarowa]]></category>
		<category><![CDATA[targi kielce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=96</guid>
		<description><![CDATA[Krzysia Górniak  to według magazynu JAZZ Forum( 7-8/2006 str. 27) „najciekawsza gitarowa jazzwoman w Polsce”.  Absolwentka prestiżowego Uniwersytetu Muzycznego i Sztuki Dramatycznej w Grazu (Austria) opowiada o mężczyznach, muzyce i filozofii&#8230; George Steiner [ur. 1929 roku, profesor w Genewie i Cambridge – przyp. red.], pewnie znany Pani filozof, powiedział kiedyś tak: „Muzyka to sztuka najbardziej <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=96&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong> </strong></p>
<p>Krzysia Górniak  to według magazynu JAZZ Forum( 7-8/2006 str. 27) „najciekawsza gitarowa jazzwoman w Polsce”.  Absolwentka prestiżowego Uniwersytetu Muzycznego i Sztuki Dramatycznej w Grazu (Austria) opowiada o mężczyznach, muzyce i filozofii&#8230; <a href="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/05/img_0766.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-97" title="IMG_0766" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/05/img_0766.jpg?w=300&#038;h=300" alt="" width="300" height="300" /></a><span id="more-96"></span></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>George Steiner [ur. 1929 roku, profesor w Genewie i Cambridge – przyp. red.], pewnie znany Pani filozof, powiedział kiedyś tak: „Muzyka to sztuka najbardziej metafizyczna, najbardziej zbliżająca do Boga. Kobiety nie potrafią tworzyć muzyki, bo ich umysł jest realistyczny, jest od razu dojrzały, tymczasem tworzenie muzyki wymaga czegoś z dziecka, z jego niedojrzałości, naiwności”. Nie wiem, co Pani tu robi … </strong></p>
<p>Przywołane przez Panią stwierdzenie jest męskie i jednostronne. Uważam, że mężczyźni mieli wielkie kompleksy wobec kobiet. .. Jednak nie wydaje mi się, żeby jakaś płeć w ogóle miała dominującą rolę – one się uzupełniają.</p>
<p><strong>Ale proszę szczerze… Jest Pani racjonalistką?</strong></p>
<p>Często ulegam wrażeniu, że jestem radiem, które przepuszcza przez siebie energię, biegnącą z góry, z kosmosu, a następnie oddaję ją publiczności za pomocą instrumentu. Mając takie odczucie, trudno jest mi być racjonalistką sensu stricte.</p>
<p><strong>Chce mi Pani powiedzieć, że w stwierdzeniu Steinera nie ma najmniejszej prawdy i nigdy nie wpadła Pani w kompleksy przez żadnego mężczyznę? </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Dziesięć, dwadzieścia lat temu, kiedy zaczynałam grę na gitarze, owszem, bo chłopakom to przeszkadzało. Jednak z wiekiem mężczyźni dorastają i dostają głębi. Wtedy wspaniale się z nimi współpracuje. Prawda jest taka, że ciągle jest niewiele kobiet w jazzie, które grają na takim poziomie, żeby można było z nimi współpracować. Przynajmniej w Polsce… Zresztą w Europie też jest ich niewiele.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Gdyby Pani śpiewała, to byłoby to zdzieranie gardła czy szept?</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Trudno powiedzieć… Śpiewałabym melodyjnie. Mnie to przychodzi zdecydowanie łatwiej niż mężczyznom &#8211; zdecydowanie łatwiej gra mi się lirycznie, śpiewnie i balladowo. Po prostu to jest cecha, której mężczyźni muszą się uczyć, bo bardzo rzadko jest im to dane z góry,  albo muszą przeżyć wiele lat, być starcami. Wtedy im to dobrze idzie (śmiech).</p>
<p><strong>Ale przecież Pani jest muzyczną bizneswoman. Takie kobiety są zazwyczaj twarde, natomiast Pani muzyka jest wypełniona miękką nutą i zmysłowością. Może działanie na takich odmiennych dwóch frontach to godzenie ze sobą dwóch kobiecych sprzeczności…<a href="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/05/img_0620-22.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-98" title="IMG_0620-2(2)" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/05/img_0620-22.jpg?w=199&#038;h=300" alt="" width="199" height="300" /></a></strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Nie. W ogóle nie może być czegoś takiego, bo muzyk musi harmonijnie podchodzić do siebie i do instrumentu, aby tę harmonię przekazywał innym. I nawet jeżeli nam się w pierwszej chwili wydaje, że coś nie jest harmonijne, to znaczy, że po prostu muzyk taki jest – ma w sobie rodzaj dysharmonii, która w sumie jest właśnie jego harmonią.</p>
<p><strong>Nie każdy przepada za taką specyfiką współczesnego jazzu. Może trzeba mieć w sobie coś konkretnego, żeby zrozumieć tę muzykę? </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Ja kiedyś też nie mogłam słuchać jazzu. Słuchałam raggae, punka… A jednego dnia poszłam na koncert Michaela Beckera – to był przypadek, dostałam bilet i posłuchałam sobie jazzu fusion – funky. To zmieniło mój stosunek do tej muzyki, bo wcześniej natrafiałam jedynie na trudne harmonie i współbrzmienia. Czasami pierwsze odsłuchanie jakiejś płyty nie może nam się podobać, a drugie i trzecie są już świetne – coraz więcej niuansów i odnośników. Można lubić jazz, można go kochać.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Niestety ludzie kojarzą tę muzykę ze swingiem, z czymś starym, wielością dźwięków, plującym się saksofonistą. A teraz jest tyle odmian, że słowo „jazz” mogłoby przestać istnieć na rzecz „muzyki improwizowanej”. Artyści z Europy czerpią teraz z bardzo wielu źródeł. W Internecie dostępny jest prawie każdy rodzaj muzyki, można się inspirować. Na przykład na moim koncercie można usłyszeć etno, swinga, latino, fusion i funky. To wszystko razem tworzy mieszankę, która z odrobiną pieprznej wirtuozerii daje nową jakość. Wydaje mi się, że to jest muzyka, która na pewno będzie się rozwijała. Hity z radia umrą za pięć lat.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Zgodzi się Pani, że współczesny jazz jest dla intelektualistów?</strong></p>
<p>Nie. Jest dla ludzi, którzy poszukują innych doznań, a nie papki radiowo-telewizyjnej. Jazz to nie jest muzyka łatwa i miła w pierwszym kontekście, chociaż ja akurat gram jazz ekspresyjny z ładnymi tematami i przestrzeniami. Dzięki tej muzyce można odnaleźć nowe pokłady siebie.</p>
<p><strong>Więc nie ma co liczyć, że ktoś trafnie zdefiniuje jazz językiem naukowym…</strong></p>
<p>Aktualnie piszę pracę doktorską na temat improwizacji i współczesnej myśli estetycznej i wydaje mi się, że John Cage to kompozytor, który wiele wniósł do muzyki konceptualizmu. Dla mnie jest on prekursorem myśli metamuzycznej, czyli wyrażania innych sensów środkami muzycznymi.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Może z kolei Pani powinna być prekursorką polskiej, kobiecej muzyki gitarowej. Myślała Pani o tym, żeby stać się ikoną dla młodych dziewczyn, zachęcić ich do sięgania po gitarę elektryczną? </strong></p>
<p>Ja wbrew pozorom jestem nieśmiała, więc ja to tak nigdy nie potrafiłam. Są osoby znacznie lepiej sprzedające się ode mnie i lepiej dające sobie z tym radę. Po prostu jak ktoś będzie chciał dotrzeć do mnie i ze mną nawiązać kontakt, to może to zrobić, bo ja się nie ukrywam. Do jazzu należy poszukiwać dróg dojścia…</p>
<p><strong> </strong></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/96/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/96/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/96/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=96&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/05/14/poszukiwanie-drog-dojscia-%e2%80%93-rozmowa-z-krzysia-gorniak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/05/img_0766.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_0766</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2010/05/img_0620-22.jpg?w=199" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_0620-2(2)</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>W Myslovitz każdego ciągnie w innym kierunku &#8211; wywiad</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/05/14/w-myslovitz-kazdego-ciagnie-w-innym-kierunku/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/05/14/w-myslovitz-kazdego-ciagnie-w-innym-kierunku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 May 2010 19:11:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Myslovitz]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Rojek]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Kuderski]]></category>
		<category><![CDATA[Skarżysko-Kamienna]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=92</guid>
		<description><![CDATA[Zespół Myslovitz powstał w 1992 roku i od tego czasu systematyczne zdobywa wiernych fanów &#8211; z Jackiem „Jacą” Kuderskim, kompozytorem takich hitów jak „Scenariusz dla moich sąsiadów”, „Dla ciebie”, „Długość dźwięku samotności” i „Sprzedawcy marzeń” rozmawia Magda Kołodziej. Niedawno wróciliście po rocznej przerwie. To chyba była ciężka próba dla zespołu. Podobno Rojek postawił Was przed <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=92&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>Zespół Myslovitz powstał w 1992 roku i od tego czasu systematyczne zdobywa wiernych fanów &#8211; z Jackiem „Jacą” Kuderskim, kompozytorem takich hitów jak „Scenariusz dla moich sąsiadów”, „Dla ciebie”, „Długość dźwięku samotności” i „Sprzedawcy marzeń” rozmawia Magda Kołodziej.</div>
<div><span id="more-92"></span></div>
<div><strong><br />
Niedawno wróciliście po rocznej przerwie. To chyba była ciężka próba dla zespołu. Podobno Rojek postawił Was przed faktem dokonanym.</strong></p>
<p>„Jaca”: Artur powiedział nam o planowanej przerwie rok wcześniej i do takiej przerwy doszło właśnie po roku. Nie była to sytuacja demokratyczna, pierwszy raz demokracja w zespole uległa – nie tylko została podważona, ale uległa. No i z tego względu pewne inne rzeczy też upadły. Ale myślę, że to nie ma znaczenia w stosunku do tego, co mamy jeszcze dalej zrobić. Wiadomo, że personalnie będą niesmaki, delikatne bądź większe, ale nie zaważy to na tym, co robimy. Mówię o tym, bo mamy dość fajny klimat w zespole. Nawet fajnie nam się rozmawia, nikt nikomu nic nie narzuca. Jest przestrzeń i to jest ważne. Poza tym przerwa dała nam dzieci – dwie dziewczynki i chłopca.</p>
<p><img src="http://image.wici.info/450/Myslovitz.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>No właśnie, nazywacie Myslovitz firmą, z której żyje kilka rodzin. To chyba duże obciążenie dla muzyków mówić o tym wprost… Pewnie trudniej byłoby Wam odejść z zespołu przez taką odpowiedzialność?</strong></p>
<p>„Jaca”: Myślę, że tak. Ciężej byłoby żyć nawet bez tej warstwy emocjonalnej. Już nie chodzi tylko o pieniądze i granie koncertów, chociaż to też jest ważne. To nie jest to, bo ludzi rozrywa do robienia muzyki i ludzie chcą robić muzykę. Przed nami jeszcze długi czas. Dopóki jest dobrze i dopóki wszyscy chcą grać (i to nie pod przymusem), to nie ma co kombinować. Wiadomo, że każdego ciągnie w innym kierunku. Mnie akurat nie, bo ja chcę grać z zespołem, bo moje piosenki lepiej „sprzedam” w Myslovitz, niż robiąc je na solową płytę i zaczynając wszystko od nowa.</p>
<p><strong>A kogo ciągnie?</strong></p>
<p>„Jaca”: No pewnych ludzi ciągnie do innych rzeczy… Artur robi OFF-Festival, Przemek jako alternatywę obrał No! No! No! z Wojtkiem. Wiadomo, że pewni ludzie podejmują się innych rzeczy pod wpływem sytuacji, które się dzieją w zespole, i przemyśleń, analiz. Ale powiem Ci, że jak z nimi rozmawiam, to dla nich jest najważniejszy jest zespół Myslovitz… naprawdę.</p>
<p><strong>A w Myslovitz co jest najważniejsze? Dużo śmierci w Waszych piosenkach…</strong></p>
<p>„Jaca”: Ostatnio nasz kierowca zapytał „Jaca, ciekawe który z nas pierwszy kojfnie?” Powiedziałem mu: „Bogdan, pierdziel to, zostaw to w spokoju. Wiesz, na razie wszyscy dobrze się czują i to jest najważniejsze.” Ja nie piszę tekstów…</p>
<p><strong>Ale czujesz tę muzykę…</strong></p>
<p>„Jaca”: Czuję, bo robię ją w większości.</p>
<p><strong>Zgadzasz się więc z opinią Przemka, że Mysłowice to miasto do umierania, a nie do życia?</strong></p>
<p>„Jaca”: Kiedyś to bym mu za tę wypowiedź powiedział parę słów. Teraz się zgadzam.</p>
<p><strong>Więc jeżeli tam mieszkacie, to oznacza, że spodziewacie się rychłej śmierci…</strong></p>
<p>„Jaca”: Tam jest tanio.</p>
<p><strong>Chcesz tanio umierać?</strong></p>
<p>„Jaca”: Tanio żyć. Mieszkam tam już 39 lat. To takie bzdurne przyzwyczajenie. To nie jest miejsce, do którego możesz przywyknąć.</p>
<p><strong>Jakieś optymistyczne wieści na temat zespołu?</strong></p>
<p>„Jaca”: Robimy nową płytę. Mamy już pięć kawałków skończonych i powoli, powoli żłobimy, żeby jakaś nutka z tego wyszła. To są fajne kawałki. Jestem zadowolony. Idziemy w innym kierunku i bardzo się do tego przykładamy. Zresztą zawsze się przykładaliśmy, ale teraz tak wyjątkowo. Chcemy zrobić coś nowego, pokazać, że się jeszcze nie wypaliliśmy. Zauważ, że Myslovitz każdą płytą robił krok w przód. Myśmy nie zaczęli robić kariery od pierwszego krążka, tylko od czwartego, czyli „Miłości w czasach popkultury”. Nawet zaczęliśmy odsłuchiwać pewne stare rzeczy, które kiedyś nas bardzo łączyły, a później każdy skoczył w swoją muzykę.</p>
<p><strong>Jakie są twoje oczekiwania?</strong></p>
<p>„Jaca”: Czego bym oczekiwał? Żebym miał wreszcie, po czternastu latach grania i po siedmiu płytach komfort, że ten koleś, który jest przy gałach i mu za to płacimy, i ten drugi koleś – który na przykład jest producentem i któremu też za to płacimy, jest dla mnie, a nie ja dla niego. To tak jak nauczyciel powinien być dla ucznia, a nie uczeń dla nauczyciela. Oczywiście nie z taką przesadą jak jest teraz, że uczeń wpierdoli, brzydko mówiąc, nauczycielowi, bo mu postawił dwóję. Tylko że ja do tej pory nie miałem takiego komfortu pracy w studio, gdzie mógłbym nagrywać spokojnie, przemycając wszystkie swoje pomysły i robiąc to, o czym cały czas myślę i co mi spędza sen z powiek. Chciałbym, żeby coś takiego wreszcie nastąpiło.</p>
</div>
<div>Wywiad opublikowany pierwotnie na www.wici.info</div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/92/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=92&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2010/05/14/w-myslovitz-kazdego-ciagnie-w-innym-kierunku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://image.wici.info/450/Myslovitz.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Z Britney z chęcią! Z Dodą… nie mówimy nie – rozmowa z zespołem Renton</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/03/z-britney-z-checia-z-doda%e2%80%a6-nie-mowimy-nie-%e2%80%93-rozmowa-z-zespolem-renton/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/03/z-britney-z-checia-z-doda%e2%80%a6-nie-mowimy-nie-%e2%80%93-rozmowa-z-zespolem-renton/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:17:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Renton]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[eurowizja]]></category>
		<category><![CDATA[kielce]]></category>
		<category><![CDATA[mundo cafe]]></category>
		<category><![CDATA[renton]]></category>
		<category><![CDATA[trójka]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=78</guid>
		<description><![CDATA[Zespół Renton określany jest jako jedno z najistotniejszych odkryć polskiej sceny muzycznej. W swoim brzmieniu łączą agresywne gitary i pop’ową melodię. Zajęli drugie miejsce na polskich eliminacjach do Eurowizji. O swoim stosunku do tego przedsięwzięcia z perspektywy przed-konkursowej opowiedzieli po koncercie w Kielcach, na którym bawiło się … około dwudziestu osób. Magda: Frekwencja standardowa czy <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=78&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zespół Renton określany jest jako jedno z najistotniejszych odkryć polskiej sceny muzycznej. W swoim brzmieniu łączą agresywne gitary i pop’ową melodię. Zajęli drugie miejsce na polskich eliminacjach do Eurowizji. O swoim stosunku do tego przedsięwzięcia z perspektywy przed-konkursowej opowiedzieli po koncercie w Kielcach, na którym bawiło się … około dwudziestu osób. <strong><span id="more-78"></span></strong></p>
<p><strong>Magda: Frekwencja standardowa czy szczególnie niska?</strong></p>
<p>Marek Karwowski: Powiem szczerze, że jedna z najniższych. Ostatnio graliśmy w Tarnowie, było około setki osób, a z tej</p>
<div id="attachment_86" class="wp-caption alignright" style="width: 210px"><img class="size-medium wp-image-86" title="_MG_5125" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/mg_51252.jpg?w=200&#038;h=300" alt="_MG_5125" width="200" height="300" /><p class="wp-caption-text">Marek Karwowski  Fot.Kuba Wątor</p></div>
<p>setki trzy czwarte od początku do końca bawiło się niesamowicie. Nie wydaje mi się jednak, żebyśmy w dzisiejszy koncert włożyli mniej serca.</p>
<p><strong>Justyna: Odnośnie serc. Jesteście takimi grzecznymi chłopcami, którzy nagle odkryli w nich bestie i stworzyli zespół? W końcu  studiowaliście na SGH… Renomowana uczelnia, dużo nauki…</strong></p>
<p>M.K: Powiedziałbym, że SGH jest szkołą, która wręcz pozwoliła nam na to, żeby razem grać. Gdyby to była jakaś polibuda, mogłoby być ciężej&#8230;</p>
<p>Marcin Gajewski: Nie chcę tutaj reklamować naszej ukochanej szkoły, ale tam trudne są dwie rzeczy: dostać się i potem zostać wyrzuconym (śmiech). Faktem jest, że dopiero na piątym roku zawiązaliśmy band. To była końcówka 2001 roku, trochę inne czasy, inny rynek pracy, muzycznie również. Start dla takich zespołów jak nasz był na pewno dużo trudniejszy niż jest teraz.</p>
<p>M.K:   Wydaje mi się, że w tamtym czasie modne były bardziej metalowe kapele. Nie było jeszcze wtedy konkretniejszej sceny, która grałaby gitarową alternatywną muzykę. Nie było też tak naprawdę gdzie pokazać się ze swoją muzyką. Teraz jak zawiązuje się młody zespół, to wysyła demo do Piotra Stelmacha<a href="#_edn1">[1]</a>, ma tak zwaną tubę w postaci magazynu „Pulp” czy tematycznych portali internetowych. Jeżeli ktoś jest dobry, to na pewno jest mu dużo łatwiej zaistnieć.</p>
<p><strong>Justyna: Wam trochę z tym zeszło…</strong></p>
<p>M.K: Tak, nam trochę zeszło, chociażby dlatego, że mieliśmy parę przerw spowodowanych różnymi sytuacjami życiowymi. W tym składzie gramy od 2006 roku. Można powiedzieć, że właśnie wtedy to wszystko zaczęło się lepiej kręcić, krok po kroku.</p>
<p><strong>Justyna: Przyglądając się Waszej karierze mam wrażenie, że to pasmo fajnych zbiegów okoliczności – ktoś Was usłyszał, ktoś polecił…</strong></p>
<p>M.K: Ale tak chyba zawsze jest. Na początku ktoś Cię zauważy, potem pokaże w radiu, umieści na składance i pozwoli, żeby Twoja muzyka wreszcie zaistniała. Historia każdego zespołu tak wygląda.</p>
<p>M.G: My już po pierwszych trzech tygodniach wspólnego grania mieliśmy okazję wystąpić na uczelnianych otrzęsinach – koncert przed T. Lov’em i Blendersami. Wyszliśmy z trzema swoimi piosenkami, trzema coverami &#8211; od razu na głęboką wodę, bez zbytecznego siedzenia w garażu. Dzięki temu, że rektor był na naszym koncercie, zasponsorował nam pierwsze demo. Musiało mu się spodobać. Bardzo pozdrawiamy Marka Rockiego!</p>
<p><strong>Magda: Wyjście na koncert z trzema coverami to skakanie na głęboką wodę? </strong></p>
<p>M.G: Kwestia realiów. Po trzech tygodniach wspólnego grania na próbach, to nawet trzy własne kawałki i trzy covery wykonane przed gwiazdkami polskiej sceny rock and rollowej są naprawdę czymś. Poza tym my je dość głęboko zaaranżowaliśmy. Jak patrzę z perspektywy czasu to uważam, że to był odważny ruch i w krótkim czasie odwaliliśmy kawał dobrej roboty. Warto było.</p>
<p>M.K: My swoimi przeróbkami zaskakujemy. Dzisiaj zagraliśmy na przykład przebój Davide’a Guett’y „Love is gone”. Robimy to wszystko dla fun’u. Nie dopisujemy do tego żadnych ideologii. To tylko zabawa…</p>
<p><strong>Magda: No właśnie. I tak doszliśmy do punkty styczności z mainstreamem. Przyznajecie się do mainstreamowych inspiracji. Nagralibyście z Britney albo Dodą?<br />
</strong></p>
<p>M.K: Z Britney z chęcią! Z Dodą… nie mówimy nie. Jeśli chodzi o mainstream, to nie wstydzę się powiedzieć, że czasami piosenka Britney Spears jest super numerem. Dzisiaj zagraliśmy też Kylie Minogue. Dla nas pojęcie komercji to bardzo szeroki temat &#8211; to kwestia rozróżnienia tego, co jest dobre, a co nie. Na tej zasadzie w mainstreamie również znajdują się fajne kawałki, dobrze napisane i świetnie wyprodukowane… Ale można znaleźć i gnioty.</p>
<p><strong>Magda: Tak więc z jednej strony fascynują Was mainstreamowe brzmienia, a z drugiej  w nazwie zespołu nawiązaliście do Marka Rentona – </strong><strong>ćpuna, bohatera filmu „Trainspotting”. Dwa odmienne światy. Czy to nie zbyt duża sprzeczność?</strong></p>
<p>M.K: Renton to dość nietypowa postać. Był narkomanem, ale wyszedł z tego nałogu i tak naprawdę zmierzył się z konsumpcjonizmem, który panuje dookoła; starał się w tym wszystkim odnaleźć. Można powiedzieć, że my też funkcjonujemy w takim samym świecie i chociażby pytania zadawane nam o komercję są wspólną płaszczyzną z Markiem Rentonem.</p>
<p><strong>Magda: Co z tego, co robicie, nazywacie niekomercyjnym? </strong></p>
<p>M.G: My niczego nie kalkulujemy przy tworzeniu muzyki, w związku z tym nie robimy niczego, co z założenia ma dać określony efekt rynkowy. Po prostu gramy to, co lubimy grać. Jeśli po zarejestrowaniu w studio da się jeszcze tego słuchać, to osiągamy  pełną satysfakcję. Nie zastanawiamy się, czy to się „sprzeda” w sensie komercyjnym. To byłaby błędna logika, która z estetycznego punktu widzenia mogłaby zepchnąć nas w regiony, w których nie chcemy gościć. Wtedy umykałaby satysfakcja i przechodzilibyśmy do rutyny zawodowej. To ja już wolę pracę w dużym banku na etacie.</p>
<p>M.K: Wydanie płyty, to w pewnym sensie też działanie komercyjne, zagranie koncertu – również. Jeżeli pójdziemy tym tropem, to wszystko staje się coraz bardziej relatywne. My po prostu robimy taką muzykę, jaka podoba się nam samym i staramy się z nią dotrzeć do jak najszerszej publiczności.</p>
<p><strong>Kuba: W Waszym rozumieniu, komercja zaczyna się wtedy, gdy przy jakimś działaniu pierwszym celem jest zarobienie na tym albo wylansowanie się, tak? Komercja zawiera się więc w podstawie działania, a nie w jego odbiorze?</strong></p>
<p>M.K: To są właśnie bardzo akademickie dyskusje. Wiadomo, że często fajne i ambitne rzeczy stają się komercyjne tylko dlatego, że zaczynają się z tego powodu dobrze sprzedawać. Ale czy to znaczy, że stają się one innymi rzeczami?</p>
<p>Ostatnio na koncercie jedna z osób wypowiedziała takie zdanie: „Tylko nie pozwólcie, żeby Was grali w Zet’ce” – tak, jakby to była jakaś hańba. Natomiast jeżeli naszą muzykę zagra Radio Zet, to czy ta muzyka się zmieni?</p>
<p>M.G: Przede wszystkim pojęcie komercji jest bardzo nieostre. Z jednej strony istnieje alternatywa, a z drugiej totalne nastawienie na sprzedaż(czyli na przykład wspomniana Doda). Ale jest jeszcze cały środek! Coma, Lao Che, Czesław Śpiewa… Ich nie wrzucisz ani do alternatywy, ani do komercji. Do mainstream’u też nie.</p>
<p>Myślę, że w tym środku jest jeszcze trochę miejsca do zagospodarowania. Renton czasem ma wątpliwości, gdzie stoi – czy bardziej na lewą nogę, czy jednak na prawą. Ale gdzie ostatecznie umiejscowimy się na rynku muzycznym, to tak naprawdę rzecz wtórna. My robimy swoje i tego się trzymamy. Jaki będzie tego efekt jest poniekąd niezależne od nas. Nie zamierzamy rezygnować z grania, gdyby się okazało, że nagle gwałtownie spadła liczba fanów i na koncerty przychodzi po 10 osób.</p>
<p><strong>Magda: No ale na razie ten wskaźnik jest nieco wyższy. Dlatego wystąpicie w eliminacjach do Eurowizji. Chcecie wnieść ten konkurs na wyższy poziom?</strong></p>
<p>M.K: Myślę, że każdy by chciał, żeby na Eurowizji były prezentowane fajne numery. Dlaczego tam mają się zgłaszać tylko piosenki w stylu Isis Gee, która reprezentowała Polskę w zeszłym roku? Tym bardziej, że można wyciągnąć wnioski z jej występu i stwierdzić, że warto w tym roku przedstawić nasz kraj z innej strony. Pewnie też bylibyście zadowoleni, jeśli pojawiałoby się tam więcej innej muzyki.</p>
<p><strong>Magda: Myślicie, że uda Wam się wygrać ze Stachurskym?</strong></p>
<p>M.K: Szczerze? Wydaje mi się, że nie. Nie wiem czy akurat ze Stachurskym, ale rzecz polega na tym, że tak naprawdę jesteśmy zespołem nieznanym i myślę, że ludzie przy okazji takiego konkursu głosują na postacie najbardziej popularne, na przykład na Lidię Kopanię, która ma już swoich fanów i jest najbardziej promowana przez media.</p>
<p>Pewnie ciężko będzie się z tym zmierzyć, ale z drugiej strony fajnie się pokazać. Śledzimy, jak nasza piosenka jest odbierana i okazuje się, że podoba się nie tylko fanom alternatywnego grania. Może uda nam się zwrócić uwagę na to, że istnieje jakaś muzyka poza tym, co ludzie znają z popularnych stacji radiowych. Może ktoś zacznie szukać innych zespołów, które tworzą dobrą muzykę, niekoniecznie w mainstreamie.</p>
<p><strong>Magda: Pod koniec powiem Wam, że słyszałam, że nie pijecie dużo i nie jesteście bardzo rock and rollowi…</strong></p>
<p>M.K: Nie będę Ci mówił, że nieprawda, że pijemy i tak dalej. Może kiedyś uda Ci się to zweryfikować empirycznie (śmiech).</p>
<p><strong>Magda: Traktujecie z dystansem siebie i swoją muzykę? </strong></p>
<p>M.K: Myślę, że tak. Chociażby omawiana już Eurowizja – wiele osób twierdzi, że zgłoszenie się tam, to inaczej brak szacunku do siebie. My mamy do tego dystans!</p>
<p><strong>Magda: Skoro dużo ludzi twierdzi, że straciliście do siebie szacunek, to chyba trudno jest Wam wytrwa</strong><strong>ć w konsekwencji…</strong></p>
<p>M.K: Dopóki wierzysz w to, co robisz i masz świadomość, że robisz to prawdziwe i szczerze, to puszczasz takie opinie mimochodem. Mimo wielu głosów negatywnych, pojawia się też bardzo dużo pozytywnych – ludzie ze środowiska trzymają za nas kciuki…</p>
<p><strong>My również. Dziękujemy za rozmowę.</strong></p>
<p>Rozmawiali: Magda Kołodziej, Justyna Giemza, Jakub Wątor</p>
<p><a href="../?p=78&amp;preview=true#_ednref1">[1]</a> Piotr Stelmach – dziennikarz Programu III Polskiego Radia, prowadzi audycję „Offensywa”, promującą młode zespoły alternatywne.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/78/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/78/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/78/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=78&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/03/z-britney-z-checia-z-doda%e2%80%a6-nie-mowimy-nie-%e2%80%93-rozmowa-z-zespolem-renton/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/mg_51252.jpg?w=200" medium="image">
			<media:title type="html">_MG_5125</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kontakt</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/02/kontakt/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/02/kontakt/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 16:32:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kontakt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=63</guid>
		<description><![CDATA[E-mail: madzkaa@gmail.com &#038;nbsp<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=63&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>E-mail: </strong></p>
<p>madzkaa@gmail.com</p>
<p>&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/63/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=63&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/02/kontakt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>How to be british?</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/how-to-be-british/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/how-to-be-british/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 22:32:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[How to be british?]]></category>
		<category><![CDATA[Silva Rerum]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[brytyjczycy]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[london]]></category>
		<category><![CDATA[londyn]]></category>
		<category><![CDATA[wielka brytania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=43</guid>
		<description><![CDATA[W Londynie możesz robić co chcesz, możesz nosić co chcesz, nawet możesz sypiać z kim chcesz, co w Polsce nie jest takie oczywiście. Jest tylko jedna rzecz, której nie możesz robić – stać po lewej stronie na ruchomych schodach. Londyn to specyficzne miejsce, gdzie brytyjskiego folkloru nie zaznamy. Chyba że mówimy o dziwactwach. Tak, tych <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=43&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;">W Londynie możesz robić co chcesz, możesz nosić co chcesz, nawet możesz sypiać z kim chcesz, co w Polsce nie jest takie oczywiście. Jest tylko jedna rzecz, której nie możesz robić – stać po lewej stronie na ruchomych schodach.<img class="size-full wp-image-45 aligncenter" title="londoner" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/londoner1.jpg?w=300&#038;h=200" alt="londoner" width="300" height="200" /><span id="more-43"></span></p>
<p>Londyn to specyficzne miejsce, gdzie brytyjskiego folkloru nie zaznamy. Chyba że mówimy o dziwactwach. Tak, tych jest pełno. Nie wiem, czy Londyńczycy wierzą, że na skutek głośnej rozmowy metro jest w stanie się zepsuć, ale wiem na pewno, że rozmowy w metrze się nie praktykuje. Każdy czyta gazetę, a gdy stwierdzi, że ma dosyć czytania o kolejnym dziecku Jude’a Law, odkłada papier za siedzenie – tak, aby inna osoba również mogła skorzystać, gdy nie będzie wiedziała co zrobić z oczami – złapanie kontaktu wzrokowego to wszak nieeleganckie zachowanie.</p>
<p>Gdy już poznamy Anglika i chcemy wybrać się z nim do pubu, nie próbujmy kłócić się o pieniądze – to jedyny temat tabu. Nawet jeżeli zarabiamy 10 razy więcej niż nasz angielski przyjaciel, dajmy mu zapłacić – to przyjemność i honor. Nie usłyszymy tu „ Let’s go dutch”( zapłaćmy po połowie – przyp. red.). Częściej to po prostu „Let’s go the rounds” ( stawiajmy po kolejce – przyp.red.). Pub culture to fundament brytyjskiego stylu bycia. W piątek po południu ( od siedemnastej) będziemy mieli problem z przeciśnięciem się przez ulice – gdy nie ma miejsca w pubie, wszyscy stoją przed nim, trzymając szklanki w dłoni i dyskutując o minionym tygodniu ( byle nie o pieniądzach ).</p>
<p>We wspomnianej dyskusji często spotkamy się z „keeping a stiff upper lip”, czyli w wolnym tłumaczeniu – panowaniu nad emocjami. Podczas pogrzebu księżnej Diany jej dzieci musiały wymusić posłuszeństwo nad górną wargą i nie dopuścić do płaczu – królewska rodzina zawsze daje przykład. Dlatego też, gdy Anglik mówi o rzeczach przykrych, zawsze obróci je w żart.</p>
<p>Gdy nie obraca niczego w żart, przeważnie stara się być miły. Rozmawiając z Polonią w Anglii często słyszałam zarzut, że ludzie tutaj są sztuczni. Więc każdego dnia, gdy Anglik wstaje z  łóżka, nie ma nic innego do roboty, jak tylko skupianie się na udawaniu grzeczności. Wniosek z tego taki, że Anglicy to idealnie wczuwając się aktorzy. Muszą być bardzo przejęci swoim zadaniem, skoro bezinteresownie podchodzą do turysty z mapą, tylko po to, żeby zapytać się, w czym mogą pomóc.</p>
<p>Warto oczywiście rozmowę podtrzymać – nie ma nic lepszego, jak nauka języka od życiowego partnera. Pamiętajmy tylko, żeby za niego nie wychodzić! Z moich obserwacji wynika, że angielskie małżeństwa raczej ze sobą nie rozmawiają. Małżeństwo to często kontrakt, bez punktu o komunikacji werbalnej, której Anglicy i tak nie używają zbyt wiele. Wolą znaczące spojrzenie lub brak uśmiechu przy wypowiadaniu dobrze mi znanej kwestii „Don’t worry” w znaczeniu „Nic nie szkodzi, nie ma sprawy”. A to wszystko za sprawą znanego już na całym świecie braku bezpośredniości. Gdy znajomy zapyta Cię, czy nie znasz kogoś o kwalifikacjach podobnych do tynkarza ( a Ty akurat takie posiadasz ), w wieku nie przekraczającym czterdziestki ( masz 39 ), kto ma dużo wolnego czasu ( od pół roku nie pracujesz ), prawdopodobnie właśnie składa Ci propozycję pracy. Jeżeli jesteś zbyt zmęczony, żeby skojarzyć parę skrótów myślowych – przed chwilą przegapiłeś kolejną ofertę.</p>
<p>I tak oto życie w Anglii nie jest proste. Na pewno będziesz musiał stawić czoła wielu trudnym sytuacjom, np. kłótni z Anglikami. Tutaj rada jest zadziwiająco prosta. Nic nie rozwiązuje sprawy jak jeden gest, którego przyjemność nauki pozostawię Ci do skosztowania.</p>
<p>Magdalena Kołodziej</p>
<p>Tekst opublikowany pierwotnie na www.wici.info</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/43/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=43&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/how-to-be-british/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/londoner1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">londoner</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Skafunder Bike Fest 2009</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/skafunder-bike-fest-2009/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/skafunder-bike-fest-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 22:05:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Współpraca i jej owoce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=34</guid>
		<description><![CDATA[Reportaż o ekstremalnej imprezie rowerowej organizowanej w Skarżysku-Kamiennej. Wywiady: Magda Kołodziej, Jakub Klawikowski Kamera,Montaż: Jakub Klawikowski Skafunder Bike Fest 2009: before-during-after from Jakub Klawikowski on Vimeo<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=34&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Reportaż o ekstremalnej imprezie rowerowej organizowanej w Skarżysku-Kamiennej.</p>
<p>Wywiady: Magda Kołodziej, Jakub Klawikowski</p>
<p>Kamera,Montaż: Jakub Klawikowski</p>
<p><a href="http://vimeo.com/5583441">Skafunder Bike Fest 2009: before-during-after</a> from <a href="http://vimeo.com/cooba">Jakub Klawikowski</a> on <a href="http://vimeo.com">Vimeo</a>.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/34/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=34&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/skafunder-bike-fest-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Czarna perła &#8211; drugi dzień Festiwalu Memomorial to Miles 2009</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/czarna-perla-drugi-dzien-festiwalu-memomorial-to-miles-2009/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/czarna-perla-drugi-dzien-festiwalu-memomorial-to-miles-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 21:19:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=31</guid>
		<description><![CDATA[Koronę z dźwięków uszyli Ryszard Styła i Krzysia Górniak, jednak pozłocił i wysadził brylantami ją ktoś inny… Omar Sosa Quartet, to zespół łączący wszystkie możliwe etniczne brzmienia w konwencji jazzu. W związku z pochodzeniem członków zespołu, najczęściej wsłuchiwaliśmy się w muzykę zakątków czarnego lądu oraz Kuby. Zespół przeniósł widzów w zupełnie nowy wymiar doznań, gdzie <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=31&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;">Koronę z dźwięków uszyli Ryszard Styła i Krzysia Górniak, jednak pozłocił i wysadził brylantami ją ktoś inny…</p>
<p style="text-align:center;">
<p><span id="more-31"></span></p>
<div id="attachment_53" class="wp-caption aligncenter" style="width: 280px"><img class="size-full wp-image-53" title="miles kielce" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/miles-kielce.jpg?w=270&#038;h=360" alt="miles kielce" width="270" height="360" /><p class="wp-caption-text">fot.Paweł Cieśla</p></div>
<p>Omar Sosa Quartet, to zespół łączący wszystkie możliwe etniczne brzmienia w konwencji jazzu. W związku z pochodzeniem członków zespołu, najczęściej wsłuchiwaliśmy się w muzykę zakątków czarnego lądu oraz Kuby. Zespół przeniósł widzów w zupełnie nowy wymiar doznań, gdzie jazz to nie muzyka; jazz to rytmiczny kochanek zbyt szybko odchodzący od słuchacza, zostawiając go w najintymniejszej bezwładności. Jazz, na który skierowane są setki oczu i przytulają się do niego setki uszu. Koncert, na którym czułam się nieswojo siedząc w sztywnej koszuli. Ludzie, którzy swoją</p>
<p>przyjaźnią nie pozwolili mi czuć się oficjalnie. Muzyka, która przeniosła mnie do ciepłego apartamentu Nowego Jorku, gdzie dostają się dźwięki ulicy, tworząc najprzyjemniejszy szmer. Przyjemność, która nie pozwalała mi na zamknięcie oczu. Dźwięki instrumentów głaskały mnie tylko po to, żeby za chwilę wymierzyć parę razów w twarz. Muzycy karmili nas najdojrzalszymi owocami swojej pracy, broniąc od tego, co robaczywe.</p>
<p>Wszystko w najszczerszej otoczce, cieplejszej od gleby Czarnego Kontynentu. Wszystko dzięki ludziom ubranym w narodowe afrykańskie stroje. Czarujących i hipnotyzujących po stokroć. Półtorej godziny, podczas którego klatka piersiowa miarowo poruszała się w rytmie ich serc. Czworo mężczyzn potrafi przywrócić wiarę w nieograniczoną niczym siłę muzyki.</p>
<p>W temperamencie kubańsko-afrykańskich muzyków ginęły gdzieś poprzednie występy. Zjawiskowo wyglądająca Krzysia Górniak z zespołem, który stanowił świetną przedmowę do rozdziału jeszcze bardziej zjawiskowego jazzu kwartetu Omara Sosy. Stare, dobre, polskie piosenki w aranżacji Ryszard Styła, częstującego nas kunsztownym brzmieniem gitary rozgrzanej od nie znających spoczynku palców.</p>
<div id="attachment_54" class="wp-caption alignright" style="width: 490px"><img class="size-full wp-image-54" title="Omar_Sosa" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/omar_sosa.jpg?w=480&#038;h=320" alt="Omar_Sosa" width="480" height="320" /><p class="wp-caption-text">Omar Sosa Fot.Tom Beetz @ http://home.hetnet.nl/~tbeetz/index.html</p></div>
<p>Podsumowując, szalona mieszanina rozkosznych dźwięków, pchająca nas ku swoim pasjom.</p>
<p>(Dla wszystkich tych, którzy nie wyszli po pierwszym bisie)</p>
<p>Magdalena Kołodziej</p>
<p>Tekst opublikowany pierwotnie na stronie www.wici.info</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/31/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=31&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/czarna-perla-drugi-dzien-festiwalu-memomorial-to-miles-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/miles-kielce.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">miles kielce</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/omar_sosa.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Omar_Sosa</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Tylko blachodachówki – rozmowa z Jackiem Żakowskim</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/tylko-blachodachowki-%e2%80%93-rozmowa-z-jackiem-zakowskim/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/tylko-blachodachowki-%e2%80%93-rozmowa-z-jackiem-zakowskim/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 18:59:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Żakowski]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarz]]></category>
		<category><![CDATA[feministki]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[jacek żakowski]]></category>
		<category><![CDATA[kielce]]></category>
		<category><![CDATA[manify]]></category>
		<category><![CDATA[piotr najsztub]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[solidarność]]></category>
		<category><![CDATA[tok2szok]]></category>
		<category><![CDATA[wojewódzka biblioteka publiczna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=16</guid>
		<description><![CDATA[Jacek Żakowski to jeden z najbardziej znanych polskich publicystów. Obecnie współpracuje z „Polityką”. Pracę dziennikarza zaczynał w tygodniku „Na przełaj”, następnie udzielał się w Biurze Informacji Prasowej NSZZ Solidarność, jest jednym z założycieli „Gazety Wyborczej”. Współtworzył również program Tok2Szok z Piotrem Najsztubem. Na spotkaniu w Kielcach gościł 18 marca z inicjatywy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Rozmawia <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=16&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jacek Żakowski to jeden z najbardziej znanych polskich publicystów. Obecnie współpracuje z „Polityką”. Pracę dziennikarza zaczynał w tygodniku „Na przełaj”, następnie udzielał się w Biurze Informacji Prasowej NSZZ Solidarność, jest jednym z założycieli „Gazety Wyborczej”. Współtworzył również program Tok2Szok z Piotrem Najsztubem. Na spotkaniu w Kielcach gościł 18 marca z inicjatywy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Rozmawia Magda Kołodziej.</p>
<p><em><span id="more-16"></span></em></p>
<div id="attachment_17" class="wp-caption aligncenter" style="width: 394px"><em><em><img class="size-full wp-image-17" title="Jacek_Żakowski" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/jacek_zakowski.jpg?w=384&#038;h=288" alt="Jacek_Żakowski" width="384" height="288" /></em></em><p class="wp-caption-text">Źródło: Wikimedia Commons</p></div>
<p><em> </em></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Pan Daniel Passent, który gościł niedawno na spotkaniu w Kielcach określił większość dziennikarzy jako schamiałych. Jak Pan uważa, skąd taka opinia o polskich dziennikarzach?</strong></p>
<p>Ja nie znam większości dziennikarzy w Polsce, więc nie byłbym taki odważny. Myślę, że w naszym kraju mamy do czynienia z dziwnym zjawiskiem, bo codzienny poziom agresji jest wyraźnie wyższy niż w innych krajach. To nie dotyczy tylko mediów. Nie znam wszystkich języków świata, ale znam dosyć dobrze angielski i często czytam posty w tym języku. Tam nie ma takiego chamstwa jak tu. U nas właściwie nie-chamska wypowiedź w Internecie, nawet na głównych portalach, jest dziwna. Z polityką mam większy problem niż z mediami. Na tym tle media są jeszcze dość grzeczne…</p>
<p><strong>Czy więc biorąc pod uwagę chamstwo w polityce, można używać takiego pojęcia jak „wielka polityka”?</strong></p>
<p>Dla mnie pojęcie „wielka polityka” określa politykę globalną, natomiast polska klasa polityczna przeżywa to, co zachodnia klasa polityczna przeżywała na początku lat 90, czyli zachłyśnięcie się niby-polityką. Przy czym jest zasadnicza różnica różnica, bo lata 90-te były spokojnymi czasami &#8211; znośny wzrost gospodarczy, żadnej wielkiej wojny i problemów. Była to era takich osobistości jak Gerhard Schroeder, Tony Blair i Bill Clinton. To są plastikowi politycy. W ich działaniach nie chodziło o nic specjalnego, jak tylko o to, żeby mieć władzę. I taki jest polski model polityki dzisiaj uprawianej, dominującej.</p>
<p>Dziś jest kompletnie inna sytuacja i my niestety z naszą klasą polityczną, która teraz zaczyna przerabiać tę plastikową politykę sprzed prawie dwudziestu lat, wchodzimy w epokę gigantycznych zawirowań w gospodarce i całym porządku globalnym. Polska prowadzi wojny, w Afganistanie walczą nasi żołnierze. Niedawno walczyli w Iraku. Mamy wojsko w Czadzie. Wielkie zamieszanie na świecie, a w Polsce rządzą fajni chłopcy! Ja ich nawet lubię. Oni nie posiadają ciężaru gatunkowego, który ma Angela Merkel czy Gordon Brown i Barack Obama. Na Zachodzie są różni politycy, to już nie są ci sami, plastikowi sprzed 15 lat.</p>
<p><strong>Co Pan sądzi o incydencie w roli głównej z Kamilem Durczokiem?*</strong></p>
<p>Ja tego nie przeceniam. To się zdarza. Dla mnie dziwne jest raczej robienie z tego problemu, bo to znaczy, że Ci koledzy, którzy wywołują z tego aferę są małostkowi i nie lubią Kamila. Rozumiem to, każdego z nas można nie lubić, ale oni zawracają tym głowę naszej publiczności, odbiorcom…</p>
<p><strong>Piotr Najsztub wyraził krytykę wobec Kamila Durczoka…</strong></p>
<p>Nie zawsze się z Piotrkiem zgadzam. Mam natomiast do Kamila Durczoka pretensje o to, co zrobił z Wiktorami. To mi się bardzo nie podobało, bo niepotrzebnie obraził koleżankę. Ja się nie porównuję, ale z taką idiotką nie będę brał udziału w plebiscycie &#8211; jego zachowanie miało de facto taki wydźwięk. Nie wiem, dlaczego rozgorzała histeria, bo powiedział, że ten stół jest zapieprzony czy zajebany. W stresie to się zdarza.</p>
<p><strong>Czy można Pana i Piotra Najsztuba porównać do Sekielskiego i Morozowskiego? Szorstka przyjaźń, czułe słówka, „misiu” na dobranoc…</strong></p>
<p>Ja bardzo mało o nich wiem w gruncie rzeczy, ale my z Piotrkiem zawsze pilnowaliśmy, żeby poza pracą nie utrzymywać ze sobą żadnych kontaktów, udawać, że nie istniejemy. Jak przestaliśmy pracować, zdarzyło się, że raz czy dwa towarzysko się spotkaliśmy. Nie rozszerzanie i nie zawężanie współpracy było warunkiem jej przetrwania.</p>
<p>Z tego co słyszałem, Sekielski i Mrozowski przyjaźnią się, jeżdżą razem na wakacje. Ja sobie tego nie wyobrażam z Najsztubem. To, co było ciekawe w naszej współpracy, to to, że się istotnie różniliśmy, a im więcej ze sobą przebywaliśmy, tym ta różnica stawała się mniejsza. Gdybyśmy chcieli obcować ze sobą jeszcze towarzysko, to zaczęlibyśmy mówić jednym głosem. Wtedy nie byłoby sensu razem pracować.</p>
<p><strong>Bierze Pan udział w „Manifach” na rzecz równouprawnienia. Czuje się tam miłość i optymizm bijący od kobiet. Czy wyobraża Pan sobie w takiej sytuacji mężczyzn?</strong></p>
<p>Wie Pani co, mężczyźni są teraz bardzo różni. Jest duża grupa kolegów metroseksualnych i jest też duża grupa taki „maczo” osobników. Z mężczyznami jest problem. Ta cywilizacja, w której żyjemy, nie akceptuje takiej dawki testosteronu, która ciągle w polskich mężczyznach jest. Jak się patrzy na porażki polskich polityków, to 80% z nich to są te wynikające z zaburzeń nadmiaru testosteronu. Taki Jarosław Kaczyński. Mały człowiek, a tu proszę.</p>
<p>Polityka i wysoka cywilizacja wymagają łagodności i kompromisów. To jest bardzo niemęskie. Tu nie ma miejsca na dawanie po zębach. Seksmisja się spełnia.</p>
<p><strong>Uważa Pan, że kobiety są dyskryminowane w polityce?</strong></p>
<p>Niewątpliwie są.</p>
<p><strong>Więc jak się ma do tego faktu nowa kampania reklamowa PiS’u?</strong></p>
<p>To jest jak moja ulubiona reklama dachówki. Piękna blachodachówka, a na blachodachówce pręży się blondynka i podpis: „ Zawsze gorąco”. Jeżeli więc można zachęcać do kupienia dachówki przy pomocy prężącej się blondynki, to można zachęcać do „kupienia” Jarosława Kaczyńskiego przy pomocy blondynek i brunetek.</p>
<p>To jest dokładnie ten sam pomysł, ale on nie ma nic wspólnego z władzą polityczną w tej partii. Te kobiety są wystawiane na pokaz i, nie chcę nikogo obrażać, eksploatowane. Kaczyński mógłby położyć te panie równie dobrze na dachu jaguara.</p>
<p>Jeżeli już mamy mówić o władzy, to prawda jest taka, że kobiety nie mają jeszcze żadnej władzy w polityce. We wszystkich partiach mamy do czynienia z kompletną dyskryminacją.</p>
<p><strong>Od dłuższego czasu zajmuje się Pan polityką. Czy nie odnosi Pan takiego wrażenia, że polityka wymywa z nas dojrzałość i wpycha ludzi dorosłych do podwórka pełnego krzyczących dzieci, które sypią piaskiem po oczach?</strong></p>
<p>Tak, ludzie w niej infantylnieją. Ale to dzieje się głównie w polskiej polityce. Obserwuję dość dokładnie amerykańską i tam takie zachowania, jak tutaj, są nie do pomyślenia.</p>
<p><strong>Wierzy Pan jeszcze w polską politykę?</strong></p>
<p>Ja bez przerwy powtarzam, że wierzę, tylko to jest długa droga. Francuzi, jak chcieli zbudować demokrację, to musieli ściąć kilkadziesiąt tysięcy głów na gilotynie, a potem jeszcze rozpętać wojnę na całą Europę. Normalną demokrację zbudowali po 50 latach zawieruchy. Anglicy 200 lat toczyli wojnę w Anglii, żeby dokończyć budowę demokracji. Niby już mieli parlament, a tu ciągle Cromwell i odcinanie sobie głów. A u Amerykanów jak to wyglądało? Pierwsze sto lat – strasznie! Wojna, niewolnictwo, abstrakcja. My jesteśmy gdzieś na początku tej drogi, która na razie bardzo łagodnie przebiega. Jeszcze nikt nie został ścięty, nie ma wojny domowej.</p>
<p>Z drugiej strony to powoduje wydłużenie tego procesu, normy będą się dłużej wytwarzały. Nie należy oczekiwać zbyt wiele. Idzie nieźle. Może nasi politycy są niepoważni, ale jakoś się powstrzymują przed ostateczną katastrofą. Kaczyński na przykład, mógł zrobić zamach stanu i ustanowić IV Rzeczpospolitą, ale tego nie zrobił. Cofnął się, chociaż był blisko. Program Tuska jest pełen oczywistych absurdów, ale jak dochodzi do władzy, hamuje się i nie realizuje tych najgłupszych pomysłów. A że politycy są tak niekulturalni, dziecinni… Naprawdę, dobrze, że się nie mordują. Niech Pani popatrzy, w Niemczech z kolei pełną demokrację wprowadzili po pierwszej wojnie światowej. Piętnaście lat i co się potem stało? A u nas, dwadzieścia lat i całkiem dobrze idzie.</p>
<p><strong>Chwyciłby Pan za broń w razie ataku Gabonu na Polskę?</strong></p>
<p>Boję się, że umarłbym ze śmiechu. Jest taki fajny dowcip o Maklakiewiczu, jak opowiadał swój sen. Leży w okopie, ckm, ostatnie sześc nabojów, Niemcy nacierają. Celuje, celuje, ma ich na muszce. Patrzy… a tu NRD’owcy! Z Gabonem jest to samo.</p>
<p>Dziękuję za rozmowę.</p>
<p>* Rozmowa była przeprowadzana zaraz po nagłośnieniu złości pana Durczoka wyrażonej synonimami słów: brudny, nieuporządkowany [stół].</p>
<p>Wywiad opublikowany pierwotnie na www.wici.info</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/16/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=16&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/tylko-blachodachowki-%e2%80%93-rozmowa-z-jackiem-zakowskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/jacek_zakowski.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Jacek_Żakowski</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jestem porządnym literatem &#8211; rozmowa z Pawełem Kukizem</title>
		<link>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/jestem-porzadnym-literatem-rozmowa-z-pawelem-kukizem/</link>
		<comments>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/jestem-porzadnym-literatem-rozmowa-z-pawelem-kukizem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 18:42:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>madzka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Paweł Kukiz]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[magda kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[paweł kukiz]]></category>
		<category><![CDATA[piersi]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[sld]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magdakolodziej.wordpress.com/?p=4</guid>
		<description><![CDATA[Paweł Kukiz to muzyk rockowy znany głównie ze swojej działalności w zespole Piersi. Ma za sobą ponad 20 lat obecności artystycznej, która bogata jest w kontrowersje. Słynie z nienawiści do lewicy, rozsławionej utworem „Virus SLD”. W swoją twórczość często wplata akcenty polityczne, co czyni go obiektem zarówno uwielbienia, jak i ataków (inicjowanych przez zwolenników czerwieni). <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=4&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł Kukiz to muzyk rockowy znany głównie ze swojej działalności w zespole Piersi. Ma za sobą ponad 20 lat obecności artystycznej, która bogata jest w kontrowersje. Słynie z nienawiści do lewicy, rozsławionej utworem „Virus SLD”. W swoją twórczość często wplata akcenty polityczne, co czyni go obiektem zarówno uwielbienia, jak i ataków (inicjowanych przez zwolenników czerwieni). Z muzykiem rozmawia Magdalena Kołodziej.<span id="more-4"></span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5" title="kukiz_wywiad" src="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/kukiz_wywiad.jpg?w=450&#038;h=299" alt="kukiz_wywiad" width="450" height="299" /><br />
<strong>Ma Pan 46 lat. Dlaczego jest Pan nadal sfrustrowany rzeczywistością zamiast być do niej przyzwyczajonym?</strong></p>
<p>Tak jestem skonstruowany i to wcale nie jest rzecz wygodna, bo kontakt z rzeczywistością każe myśleć. Na to składają się miłość do ojczyzny, stres i troska. Zazdroszczę moim kolegom, którzy mają 46 lat i tylko jeden problem: swoją rodzinę.</p>
<p><strong>A Pan żyje dla idei?</strong></p>
<p>Nie, ja już nie mogę żyć dla idei dlatego, że też mam żonę i trójkę dzieci. Muszę znaleźć kompromis między ideą, a rodziną. To jest cholernie trudne, ale jakoś się udaje.</p>
<p><strong>Jarocin to miejsce bardzo ideologiczne. Stwierdził Pan kiedyś, że nauczyło ono Pana miłości i pokory…</strong></p>
<p>To musiałaby być bardzo długa rozmowa o tamtych czasach. Ja do nich nie podchodzę kombatancko i nie robię z nich czegoś podobnego do Auschwitz, Holocaustu czy jakiejś innej traumy, ale z drugiej strony faktycznie, nauczyłem się wtedy pokory.</p>
<p>Mogę to porównać do czasów, kiedy nauczycielki biły linijką w łapę i była to rzecz normalna. Nie uważam, że to dobre, ale uważam, że od czasu do czasu taka linijka powinna się znaleźć w życiu każdego. Notabene nie jestem zwolennikiem bezstresowego wychowania, nie jestem zwolennikiem PiS-u, nie jestem zwolennikiem metod drastycznych, bo z drugiej strony uważam, że nadmiar liberalizmu jest również szkodliwy.</p>
<p>Wracając do tematu, pokora u ludzi jest bardzo istotna. Trzeba pamiętać, co było na początku i doceniać to, co się ma obecnie. Pewnie, że należy walczyć o lepszą chwilę, ale i wiedzieć, że zawsze może być gorzej. Proszę zwrócić uwagę, jeszcze parę lat temu była wojna w Jugosławii oddalonej od nas o 8 godzin drogi samochodem. Osiem godzin i jednocześnie olbrzymie ilości trupów. Dlatego cieszmy się, że jutro, pojutrze może Pani podejść do egzaminu i pojechać do Anglii, Irlandii albo zostać w Polsce. To wszystko to Pani wybór.</p>
<p><strong>Przed szczęściem podchodzenia do egzaminu stanie niedługo Pańska córka, która ma 18 lat i przez jakiś czas chodziła do Liceum Urszulanek. Jaka była jej reakcja na to, że jej ojciec pisał tekst „ Sejmowego tanga” przy pornosie?</strong></p>
<p>Moja córka słucha Sex Pistols i takich kapel, przy których ja jestem porządnym literatem.</p>
<p><strong>Czy jako literat, który pisze już ponad 20 lat, ma Pan teksty, których się Pan wstydzi?</strong></p>
<p>Pani też ma wiele rzeczy, których się Pani wstydzi. Każdy ma takie rzeczy. Natomiast jeśli chodzi o artystyczne sprawy, niczego się nie wstydzę, bo wszystko było jakąś emocją, jakąś chwilą. Na tym polega również komfort pisania wierszy, które może Pani albo opublikować, albo schować do szuflady. To rzecz kapitalna, bo można odreagować emocje nie na kimś, tylko na kartce papieru.</p>
<p><strong>Odreagowywał je Pan również nazywając polityków „kurwami”. Czy uważa Pan, może słusznie, że tylko w ten sposób można do nich trafić?</strong></p>
<p>Na politykę to musimy poczekać jeszcze wiele lat i liczę na to, że tacy ludzie jak Pani, jak Pani koleżanki i koledzy będą normalnymi politykami, którzy będą mieli na tyle swobody, by polityka była pasją, a nie zawodem.</p>
<p><strong>Jednocześnie uważa Pan, że powinno się ważyć swoje słowa, a polityk powinien mieć szczególną świadomość ich wartości…</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Jest różnica między słowami pana ministra Ziobry, a pani minister pracy, która powiedziała do swojego współpracownika „spierdalaj”. Ja też swoim kolegom mówię od czasu do czasu „ spierdalaj”. Moi koledzy w momencie napięcia również mówią „spierdalaj”, ale to świadczy o zaangażowaniu i o emocjach. Natomiast słowa takie jak „ten pan nigdy więcej w życiu nie zamorduje drugiego człowieka”, o czym świadczą?</p>
<p>Ja mam chore dziecko, ja wiem co po tych słowach się działo. Chociaż na pewno pan Ziobro miał kapitalne intencje. Zresztą w ogóle cały ten PiS ma kapitalne intencje i ja się pod dziewięćdziesięcioma procentami intencji PiSu podpisuje. Tyle, że sposób wykonania jest dramatyczny i tyle. Komuniści też mieli świetne intencje. Oni chcieli równości, oni chcieli dobra dla całego świata, ale wyszło troszkę inaczej i obawiam się, że w porównaniu z PiSem to są dwie bardzo podobne frakcje w sensie mentalnym i <img class="alignright" title="kukiz" src="../files/2009/11/kukiz.jpg" alt="kukiz" width="384" height="256" />w sensie skuteczności.</p>
<p><strong>Jest jeszcze jakiś inny powód, dla którego akurat do tych frakcji żywi Pan szczególną niechęć?</strong></p>
<p>Ja byłem w NZS-ie (przyp.red. – Niezależne Zrzeszenie Studentów). Ojciec jako dziecko trafił do Kazachstanu. Miał wtedy (przyp. red. &#8211; 1941) 11 lat. Zesłano go jako wroga ludu. Potem wrócił do Polski, ale nie mógł przyznawać się do swojej przeszłości. Do własnego ojca, który przed wojną był oficerem policji państwowej, też nie. Mojego dziadka rozstrzelali Sowieci we Lwowie na mocy państwowego rozkazu, który został wydany w ciągu dwudziestu czterech godzin. Sprawa wyglądała wtedy tak, że wyprowadzono więźniów na dziedziniec w „Brygidkach”(1) , wydano rozkaz i rozstrzelano dziadka. A na przykład Kaczyński uhonorował policjantów, którzy zginęli w Twerze(2) a tych, którzy zginęli w więzieniach już nie.</p>
<p><strong>I czego Pan teraz oczekuje?</strong></p>
<p>Czekam na taką politykę, która będzie sprawiedliwą polityką, gdzie nie będzie istotne, czy człowiek zginął w Twerze, czy gdzieś indziej. Ważne będzie, kim jest człowiek. Mało tego, liczę ciągle, że w Polsce będą jednomandatowe okręgi wyborcze i nie będzie istotna partia, tylko znowu będzie istotny człowiek. Ja często nawet wśród „bolszewików”, tzn. wśród tej frakcji, której nie cierpię, widzę dobrych ludzi. Wśród PiSowców również widzę dobrych ludzi, a wśród Platformy widzę złych.</p>
<p>Po prostu szkoda, że w Polsce wszystko jest upartyjnione. To, że dla nas coś jest albo białe, albo czarne, to nasza wada narodowa. Ja mogę szanować Schetynę, a z drugiej strony nie cierpieć Palikota. To tak jak prezes Kaczyński powiedział „ Albo czarne jest białe, albo białe jest czarne, przepraszam, białe jest czarne, a czarne jest białe. Przepraszam, białe jest białe, a czarne jest czarne.” No i na tym polega ta polska paranoja. A to wszystko jest proste jak cholera. Ważne żebyśmy zdrowi byli, żebyście się dobrze bawili i żebyśmy się kochali i szanowali. Tyle, cała filozofia.<br />
(1) &#8211; Brygidki – potoczna nazwa więzienia we Lwowie przy ul. Kazimierzowskiej (obecnie Horodocka). Brygidki były jednym z trzech we Lwowie miejsc masowego mordu więźniów politycznych dokonanego przez NKWD po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w czerwcu 1941 r.</p>
<p>(2) &#8211; Wiosną 1940 NKWD wymordowało w swojej siedzibie w Twerze ponad 6200 polskich policjantów i innych więźniów z obozu w Ostaszkowie, następnie pochowanych w Miednoje.</p>
<p>Fot.Łukasz Król i Michał Gorycki</p>
<p>Wywiad nieautoryzowany, opublikowany pierwotnie na www.wici.info</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/magdakolodziej.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/magdakolodziej.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/magdakolodziej.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/magdakolodziej.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/magdakolodziej.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/magdakolodziej.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/magdakolodziej.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/magdakolodziej.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/magdakolodziej.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/magdakolodziej.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/magdakolodziej.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/magdakolodziej.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/magdakolodziej.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/magdakolodziej.wordpress.com/4/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=magdakolodziej.wordpress.com&amp;blog=10224886&amp;post=4&amp;subd=magdakolodziej&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magdakolodziej.wordpress.com/2009/11/01/jestem-porzadnym-literatem-rozmowa-z-pawelem-kukizem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7ebfacf2ae255438e9a478a83270722f?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">madzka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://magdakolodziej.files.wordpress.com/2009/11/kukiz_wywiad.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">kukiz_wywiad</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="../files/2009/11/kukiz.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">kukiz</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
